Asset Publisher Asset Publisher

 

Już XI edycja konkursu wiedzy o lesie!
 
W dniu 19 kwietnia br. został przeprowadzony I etap – szkolny, XI edycji konkursu ,,Wiedzy o Lesie", którego współorganizatorem od 2010 roku jest również Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne.
 
W tym roku do konkursu zgłosiły się:
 
1. Bieszczadzki Zespół Szkół Zawodowych w Ustrzykach Dolnych,
2. Zespół Szkół Licealnych w Ustrzykach Dolnych,
3. Zespół Szkół Publicznych Nr 1 w Ustrzykach Dolnych,
4. Zespół Szkół Publicznych Nr 2 Narciarska Szkoła Sportowa w Ustrzykach Dolnych,
5. Szkoła Podstawowa w Krościenku.
 
Rywalizacja między uczniami była zacięta. Laureaci trzech pierwszych miejsc otrzymali pamiątkowe dyplomy i nagrody książkowe ufundowane przez Nadleśnictwo.
 
Zwycięzcy konkursu w poszczególnych placówkach:
 
BZSZ Ustrzyki Dolne                      ZSL w Ustrzykach Dolnych
1. Jacek Kołodziej                               1.Michał Kaczmaryk
2. Iwona Tenerowicz                            2.Joanna Łukacz
3.Jarosław Kiresztura                           3.Katarzyna Kowalewska
 
ZSP Nr 1 w Ustrzykach Dolnych    ZSP Nr 2 NSS w Ustrzykach Dolnych
Podstawówka:                                     Podstawówka:
1. Hubert Harsche                             1. Adam Steciuk
2.Aleksandra Piotrowicz                       2. Marcelina Grzebyk
3.Rafał Tomków                                3. Kacper Szpotański
 
Gimnazjum:                                        Gimnazjum:
1. Albert Janczak                                1. Antoni Tkacz
2. Szymon Janczak                             2. Jolanta Kaczka
3.Adam Tomków                                3. Agnieszka Pukas
 
SP w Krościenku                            
Podstawówka:                                     
1.Karolina Śmigielska                           
2.Martyna Stec                             
3.Jakub Misiąg                           
 
Laureaci Ci przechodzą do II etapu, który odbędzie się już 17 maja o godz.10.00  w siedzibie Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne.
 
                                                                          Życzymy powodzenia!
 

 

 

 
Gruss Gott Bawario !
W dniach 18-20.06 2011 na terenie Bawarii przebywała, w ramach prywatnego wyjazdu, grupa leśników Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. Podróż stanowiła rewizytę do leśników sprawujących nadzór nad lasami niepaństwowymi w powiecie Landshut (Dolna Bawaria). W roli tłumacza występował jeden z pracowników urzędu w Landshut - Polak z pochodzenia.
Program przygotowany przez stronę niemiecką zawierał zapoznanie się z :
- produkcją szkółkarską na przykładzie prywatnej szkółki Hormann w Schrobenhausen,
- przebudową drzewostanów świerkowych,
- edukacją leśną dzieci,
- gospodarką leśną prowadzoną przez kościelną fundację.
Oprócz spraw zawodowych, jak zawsze przy takiej okazji, znalazły się elementy turystyczne zwiedzanie XIII wiecznego uroczego, z polskimi akcentami, miasta Landshut
       
oraz biesiada z gospodarzami i ich rodzinami. Atmosfery wyjazdu nie pokrzyżowała nawet deszczowa pogoda, która co raz strugami ulewnego deszczu raczyła leśników  - jednak dla tej grupy zawodowej pogoda jest tylko dobra albo bardzo dobra !!!
Szkółka Hormann ma już 3 pokoleniową tradycję.
         
   Jej powierzchnia to 50 ha pod produkcją różnych drzewek, krzewów i bylin. Znaczną część stanowi hodowla materiału sadzeniowego pod potrzeby zadrzewień ( autostrady, ogrody, zadrzewienia śródpolne). Powierzchnie pod folią stanowią margines produkcji a namioty służyły jedynie ochronie gatunków ozdobnych, wrażliwym na niskie temperatury. Leśnicy polscy zaskoczeni byli wysokim poziomem mechanizacji prac. Praktycznie cały proces produkcyjny –od przygotowania gleby poprzez siewy, pielenie, nawożenie, opryski, wydołowywanie i pakowanie sadzonek wykonują maszyny. Rola człowieka ogranicza się tu do obsługi maszyn i kontroli jakości materiału sadzeniowego.
          
  

  

Na rentowność szkółki największy wpływ jednak ma wielkość sprzedaży materiału zadrzewieniowego, przy czym 70 % sadzonek jest szkółkowanych. Jak w większości niemieckich szkółek na kwaterach królował świerk chociaż ilość innych gatunków, w tym liściastych, była znaczna.
W pewnym momencie n założonej uprawie leśnej ujrzeliśmy stadko pasących się owiec-miała to podobno być specjalna rasa, która nie zgryza sadzonek a jedynie spasa chwasty wokół nich?
Lokalizacja szkółki na glebach piaszczystych ze znacznym udziałem części spławianych sprawia łatwość uprawy roślin. Takie gleby czynią te tereny zagłębiem uprawy szparagi.
W kolejnej części wyjazdu gospodarze pokazali ciekawy - nie spotykany w Polsce, sposób edukacji leśnej. Z inicjatywy miejscowej ludności ze środków gminy funkcjonuje przez 4 dni w tygodniu, niezależnie od pogody, leśne przedszkole dla dzieci w wieku 3-6 lat urządzone pod drzewostanem świerkowym. Grupa liczy 20 dzieci pod opieką 2 wychowawców - nasze mamy pewnie nie zaakceptowałyby takich spartańskich warunków. Teren pod przedszkole wydzierżawiła od lasów państwowych miejscowa gmina.              
W części leśnej przedstawiono próby przebudowy drzewostanu świerkowego. Do przebudowy wykorzystano pojedynczo rosnące egzemplarze jodły i buka (drzewa mateczne). Część drzewostanu podsadzono wysokimi na 1.2 m sadzonkami buka. Zaobserwowano, że niemieccy leśnicy nauczeni niedobrymi doświadczeniami swoich monokultur iglastych z wielkim pietyzmem odnoszą się do gatunków liściastych, niekiedy ze szkodą dla pojawiających się odnowień naturalnych jodłowych.
 
    
   
    
 
W kolejnym dniu -znowu w deszczu - polscy leśnicy wizytowali lasy kościelnej fundacji założonej w 1208 r. Fundacja ta gromadzi środki na opiekę nad samotnymi, niedołężnymi osobami. W okresie swego istnienia weszła w posiadanie 800 ha lasów, w których od 50-ciu lat, głównie w świerczynach, prowadzona jest przebudowa bukiem, jaworem, dębem. Efekty są już widoczne. Obszar odwiedzanych lasów to tereny z masowym występowaniem korników, znacznymi szkodami od wiatrów, niemniej zasobność drzewostanu jest bardzo duża a przyrost roczny z 1 ha dochodzi do 15 m3.
W lasach Bawarii bardzo duże znaczenie przypisuje się badaniom glebowo -siedliskowym, stąd wszystkie lasy niezależnie od formy własności mają skartowane gleby a zakładanie upraw jest ściśle powiązane ze wskazaniami gospodarczymi wynikającymi z właściwości gleb i siedliska. Nasze uwagi sprowadzały się do małej ilości sadzonek wysadzanych na hektarze np. buk- 6.5 tyś. szt., jodła-2.5 tyś.szt.
Dużym problemem w wizytowanych lasach są szkody od sarny związane z jej przegęszczeniem - strzela się rocznie 10 saren/ 100 ha (jeleń wogóle nie występuje).
 W tej sytuacji wysadza się sadzonki duże aby ,,szybko uciekły spod pyska” , bądź po prostu uprawy są grodzone. Zaskoczeniem były naturalne odnowienia daglezjowe.
 
 
Pomimo liczenia każdego wydatkowanego w lesie euro, chętnie rozbudowuje się sieć dróg leśnych. Docelowo zakłada się wskaźnik 25 mb/ha – obecnie zależnie od formy własności i możliwości landu wynosi on od 11 do 17 mb/ha.
Po części terenowej gospodarze zapoznali nas z prowadzonym nadzorem nad lasami niepaństwowymi w Bawarii. Do 2005 r. nadzór był sprawowany podobnie jak wcześniej w Polsce przez nadleśnictwa lasów państwowych. Zaznaczyć należy, że w Dolnej Bawarii 85 % powierzchni leśnej stanowią lasy prywatnych właścicieli. Po przeprowadzonej reformie prawa leśnego nadzór nad nimi powierzono urzędom powiatowym. Prawo leśne w bardzo szerokim zakresie chroni prywatną własność, w tym prawa sąsiadów , można np. dochodzić roszczeń z tytułu niekorzystnych zmian w otoczeniu powstałych w wyniku wycinki lasu. Obowiązek posiadania operatów leśnych (sporządzanych na koszt właściciela) dotyczy własności o minimalnej powierzchni 30 ha. W pozostałych przypadkach opis sprowadza się do kilku danych dotyczących między innymi zapasu, przewidywanych dochodów, które służą głównie celom podatkowym. Wieloletnia tradycja leśna w Niemczech jest jedną z przyczyn wysokiego zapasu na 1 ha - 360 m3 (dane dla Dolnej Bawarii).
Przy założonej ustawowo ochronie prywatnej własności rola leśników sprawujących nadzór sprowadza się do szeroko pojętego doradztwa. Faktyczny nadzór ma miejsce w przypadkach realizowanych zadań z udziałem środków unijnych. Polskich leśników zaskoczyła jednak informacja, że Bawaria zrezygnowała z możliwości korzystania z nich w programach leśnych. Przyczyną była ogromna biurokracja i skomplikowane procedury – i tu nasuwa się pytanie-czy my, tego samego nie doświadczamy również w Polsce ?.
Ciekawostką dla nas było zrzeszanie się właścicieli lasów prywatnych w spółki celem prowadzenia wspólnej polityki marketingowej. Z obserwacji terenowych ukazujących stan lasu (brak posuszu, pozostałości po zrębowych) wynika, że w Bawarii istnieje duże zapotrzebowanie na drewno dla celów opałowych.
Chociaż lasy prywatne stanowią znaczną większość, to w odczuciu społecznym uważa się, że gospodarka w lasach państwowych jest prowadzona w większej zgodzie z naturą niż w lasach prywatnych. Nie bez znaczenia jest również działalność edukacyjna.
Na koniec jeszcze jedno spostrzeżenie - jadąc przez Bawarię obserwuje się ogromne powierzchnie kolektorów słonecznych produkujących energię elektryczną. Wyłożone są nimi dachy dużych budynków, ale instalowane są również na hektarach nieużytków wzdłuż autostrad.
 
 
                                                                                             notował w deszczu
                                                                                             Ryszard Paszkiewicz

 

 

W dniach 30 – 31 .07.2011r. odbył się w Ustrzykach Dolnych Karpacki Jarmark Turystyczny. Było na nim obecne również Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne.  W jednym z namiotów wystawowych prezentowaliśmy  wyniki realizacji projektu „ Kłokoczka południowa – roślinnym symbolem współpracy polskich i  słowackich regionów nadgranicznych” . Na stoisku można było kupić  sadzonki  Kłokoczki południowej ( Staphylea pinata L.), otrzymać folder promocyjny projektu z ciekawymi wiadomościami na temat tego gatunku, jak również  nabyć wyroby rękodzieła ludowego wyrabiane z nasion i drewna kłokoczkowego. Odnotować trzeba znaczne zainteresowanie naszym stoiskiem zarówno ze strony ludności miejscowej jak i turystów. Jest to dla nas wyraźnym sygnałem że działalność promocyjna i edukacyjna Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne jest zjawiskiem pożądanym i powinna być kontynuowana w przyszłości.

 

Tekst: Maksymilian Ramut

 

Co robi leśnik?!
 
W dniu 17 lipca br. Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne gościło wychowanków Ośrodka Opiekuńczo Wychowawczego z Sosnowca. Dzieci te przyjechały w Bieszczady na wakacje i jednym z punktów programu było odwiedzenie miejscowych instytucji i dowiedzenie się na czym polega ich działanie. Grupa, która przyszła do Nas chciała wiedzieć, co to jest Nadleśnictwo, co robią Ci wszyscy ludzie którzy tu pracują, kto to jest leśnik i na czym polega jego praca?
Na te i inne pytania w prosty sposób odpowiedział Zastępca Nadleśniczego Piotr Gwóźdź, który pokazał również dzieciom sprzęt, jakim na co dzień posługuje się leśnik.
Kto wie może po tej prelekcji któryś z wychowanków będzie chciał pracować jako leśnik bieszczadzkich lasach? Powodzenia!!!

 

 

 W dniu 01 lipca 2011 roku w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne miały miejsce Obchody Dni Lasu .
     Dopisali licznie przybyli goście - Zastępca Dyrektora   RDLP w Krośnie, Nadleśniczowie sąsiednich Nadleśnictw, lokalni włodarze powiatów i gmin z terenu działania nadleśnictwa, komendanci placówek straży granicznej, policji, straży pożarnej, prezesi Kół Łowieckich, kontrahenci oraz przedstawiciele ZUL świadczących usługi na rzecz nadleśnictwa. Na podkreślenie zasługuje fakt wzięcia udziału w uroczystości zaproszonych leśników z zaprzyjaźnionych nadleśnictw ze Słowacji-Lesohospodársky Majetok Ulič, Ukrainy- Skolievskie Nadleśnictwo i Egeredő S.A.- Eger z Węgier.
    Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą w kościele p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Ustrzykach Dolnych z piękną oprawą sygnałów myśliwskich w intencji pracowników Nadleśnictwa i ich rodzin,  którą koncelebrowali czterej zaprzyjaźnieni z Nadleśnictwem księża.
     Następnie wszyscy uczestnicy obchodów zostali  przetransportowani do olszanickiej „bacówki”, gdzie w przepięknej leśnej scenerii gospodarz uroczystości- Nadleśniczy Roman Jurek serdecznie przywitał wszystkich zaproszonych gości.  Pan Marek Marecki, Zastępca Dyrektora krośnieńskiej RDLP wręczył odznaczenia i awanse wyróżniającym się pracownikom Nadleśnictwa. Po części oficjalnej odbyła się wspólna biesiada.
     Wszyscy uczestnicy uroczystości zgodnie twierdzą ,że tegoroczne Dni Lasu były wyjątkowo udane .
    

Tekst: Piotr Gwóźdź

 

 
M O B I LI Z A J C A   P R Z E D   S E Z O N E M
 
W dniu 25.08.2011 roku w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne odbyło się spotkanie z przedstawicielami Zarządów Kół Łowieckich dzierżawiących obwody łowieckie w granicach zasięgu terytorialnego Nadleśnictwa tj ,,Ryś” Ustrzyki Dolne, ,,Jarząbek” Ustrzyki Dolne, ,,Żbik” Ustrzyki Dolne, Jeleń ,,Wołkowyja”. Głównym tematem spotkania było przedstawienie związku między zagęszczeniem jeleniowatych a poziomem szkód powodowanych przed zwierzynę w uprawach i młodnikach.
W trakcie narady przedstawiono w ujęciu historycznym, kształtowanie się zagęszczenia jeleniowatych na terenie polskich Bieszczadów oraz przygranicznych terenów Ukrainy i Słowacji oraz stanowisko ekologów łowieckich odnośnie dolnych i górnych poziomów zagęszczenia na jednostkę powierzchni.
W kolejnych punktach spotkania omówiono kształtowanie się szkód łowieckich w lesie oraz poziom kosztów ponoszonych przez Nadleśnictwo na zabezpieczanie upraw przed zwierzyną w ostatnich latach.
Stwierdzono, że w ostatnich sezonach łowieckich koła dzierżawiące nie realizują planów odstrzału samic i młodzieży jeleni i saren.
Podczas dyskusji przedstawiciele zarządów kół zwracali uwagę na wzrost ilości drapieżników (wilk, ryś, niedźwiedź), który wpływa na obniżenie zagęszczenia jeleniowatych. Pewien wpływ na niepełną realizację planów odstrzałów saren ma też mentalna niechęć myśliwych do ich odstrzałów.
W części terenowej, w Leśnictwie Serednica zaprezętowano uprawy położone w strefie zagrożenia szkodami od jeleniowatych oraz miejsca gdzie szkody są znikome.
Różnice w stanie upraw tłumaczono dostępnością rewirów do opolowywania. Zwrócono uwagę, że terytorjalizm saren jest z jedną z przyczyn koncentracji szkód w uprawach.
W trakcie narady wypracowano wnioski zmierzające do zagwarantowania pełnej realizacji planów pozyskania zwierzyny w bieżący sezonie. Opieszałość w tym temacie może zaskutkować naliczaniem częściowej rekompensaty kosztów zabezpieczania przed zwierzyną.
       
Darz Bór
Tekst: Ryszard Paszkiewicz
Fotografie: Ryszard Paszkiewicz

 

 W dniach 05 - 06.04.2011 na terenie Leśnictwa Orelec przeprowadzono prace porządkujące na terenie rezerwatu przyrody „Bobry w Uhercach”. W ramach umowy pomiędzy Nadleśnictwem Ustrzyki Dolne a Zakładem Karnym w Uhercach Mineralnych w sprzątaniu terenu uczestniczyli osadzeni w wyżej wymienionym zakładzie. Zebrano kilkadziesiąt worków śmieci, były to głównie plastikowe opakowania po napojach typu pet. Śmieci zalegające na terenie rezerwatu zostały przyniesione wraz z okresowym wysokim stanem wód rzeki Olszanki przepływającej przez teren rezerwatu. Pracownicy Nadleśnictwa składają serdecznie podziękowania wszystkim osobom biorącym udział w porządkowaniu rezerwatu „Bobry w Uhercach”.
 
Tekst: Maksymilian Ramut

   

 

 

 Wspomnienie z leśnych podróży
 
 
 Bieszcza Skolskie, fragment drogi stokowejDługie, zimowe wieczory pomagają mi często przywoływać wspomnienia i wrażenia z minionego roku. Ubiegły był moim pierwszym rokiem pracy zawodowej w Lasach Państwowych i jak to bywa obfitował w wiele doświadczeń. Spośród tych leśnych wartym podzielenia się z czytelnikami jest wyjazd w Beskidy Skolskie na zaproszenie ukraińskich leśników. Lipiec 2009, kilkuosobowa grupa leśników z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne, urlopy wypisane, bus już czeka, godzina 15.00, startujemy! Z Ustrzyk Dolnych do granicy z Ukrainą to zaledwie kilkanaście kilometrów, chwila w kolejce, odprawa i jedziemy dalej z oczywistych względów już nie tak szybko. Po trzygodzinnej podróży docieramy do umówionego miejsca gdzie z racji późnej godziny czekają na nas gospodarze i uroczysta kolacja. O gościnności wschodnich sąsiadów nie będę się rozpisywał, kto był ten wie, kto nie był ten musi pojechać!
Następnego dnia koledzy „zza miedzy” zaplanowali dzień pełen wrażeń. Do tej pory znałem ukraińskie lasy od strony wypraw z plecakiem na garbie i mapą w ręku a tutaj miałem okazję dotknąć i doświadczyć gospodarki leśnej od przysłowiowej kuchni, łącznie ze zwiedzaniem biura Nadleśnictwa w Skole, gdzie przybliżono nam strukturę lasów i zasady gospodarowania w tutejszych lasach. Blisko dwadzieścia tysięcy ha powierzchni leśnej, osiemdziesiąt tysięcy m3 drewna do pozyskania rocznie, cała paleta gatunków tworzących lasy, wreszcie zróżnicowanie wysokościowe od 250 m npm do 1150 m npm.- to najkrótsza charakterystyka lasów skolskich. Ponadto Nadleśnictwo posiada swoją składnicę spedycyjną z bocznicą kolejową. Gospodarze oprócz zalet pracy w skolskich lasach ukazali nam także swoje problemy i kłopoty, z którymi pracują na co dzień. Żeby jednak zrozumieć ich podstawy,
należy cofnąć się do czasów zaborów w Monarchii Austrowęgierskiej, kiedy to w czasach Galicji Austriacy eksploatowali bukowo-jodłowe drzewostany w dolnym reglu sadząc w ich miejsce drzewostany świerkowe. Przez szereg lat lasy te nie były pielęgnowane, pozostawione same sobie wzrastały w zbyt dużym zagęszczeniu przy mocno zredukowanych długościach koron. Sytuacja taka prowadzi prędzej czy później do wypadania tych drzewostanów na skutek gradacji szkodników owadzich lub niszczącego działania wiatrów oraz dwóch tych czynników występujących jednocześnie. Problem ten dotyczy drzewostanów w reglu dolnym na stromych i niedostępnych stokach, wymusiło to szybkie działanie zmierzające do udostępnienia zagrożonych lasów i szybka ich przebudowa. Od kilku lat Nadleśnictwo buduje na szeroką skalę utwardzone drogi leśne w rozmiarze do kilkunastu kilometrów rocznie, tak aby udostępnić szczytowe partie świerkowych lasów.
 Zakres prac drogowych jest godny podziwu, można tego doświadczyć podczas przejazdu jedną ze stokówek na wysokość ponad 1000 m npm. Liczne serpentyny, duże spadki poprzeczne terenu przypominają mi drogi oglądane w przeróżnych programach podróżniczych. Emocje były spore, a tam przecież kierowcy niezawodnych w tych
warunkach Ziłów i Kamazów transportują drewno kilka razy dziennie. Załadunek samochodów odbywa się z drewnianych
ramp usytuowanych przy powierzchniach klęskowych. Na rampy surowiec przemieszczany jest w sposób grawitacyjny lub przy pomocy koni. Niezastąpione w tych warunkach terenowych „samochody produkcji wschodniej” przewożą drewno na składnicę przeładowczą, gdzie przemanipulowany surowiec ładowany jest na wagony i wysyłany do odbiorców głównie austriackich. Można by powiedzieć że drewno wraca skąd przybyło w postaci nasionka kilkadziesiąt lat wcześniej…
Powierzchnie po klęsce odnawiane są zazwyczaj w sposób naturalny. Na zrębach pozostawiane są wszystkie inne gatunki niż świerk, a i tak ten ostatni obsiewa się najlepiej. Po kilku godzinach jazdy leśnymi duktami poznajemy nieco inną, pozaleśną działalność tutejszych leśników. Przed kilkoma laty spłonęła skolska cerkiew, do dziś trwa odbudowa i rekonstrukcja mocno uszkodzonego ikonostasu. W pracach tych mocno angażują się miejscowi leśnicy. Naocznie przekonaliśmy się jak ciężkim zajęciem jest praca nad przywróceniem pierwotnego wyglądu cerkiewnych ikon. Pozaleśna działalność leśników ma także duży wpływ na społeczność lokalną, wielu z nich angażuje się w wielu lokalnych inicjatywach.
Na koniec kilka słów o kuchni. Obiad u pani leśniczyny był w moim mniemaniu kulinarnym mistrzostwem, w pięknym otoczeniu leśniczówki kosztowaliśmy pyszności które na długo zapadły mi w pamięć. Szaszłyki, naleśniki, barszcz, marynowane pomidory czy gołąbki były wyśmienite i na koniec „płynne danie” ze słoja przygotowane przez leśniczego jeszcze bardziej utrwaliło miłe wrażenia. Makłowicz się chowa…
Nie wyobrażam sobie pracy leśnika bez wymiany poglądów, spostrzeżeń czy opinii. Las jest organizmem żywym, patrzeć na niego należy z kilku perspektyw. Myślę że, szukaniu innego spojrzenia na las służą takie właśnie wyjazdy i utrzymywanie kontaktów z naszymi sąsiadami.
 
 
        
 
 
 
Tekst i zdjęcia: Łukasz Dziuban
 

 

 

Coraz bliżej do jubileuszu!
 
Już po raz VIII pod koniec sezonu łowieckiego Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne wraz z Kołami Łowieckimi tj. ,,Jarząbek” w Ustrzykach Dolnych, ,,Ryś” w Ustrzykach Dolnych, ,,Żbik” w Ustrzykach Dolnych, ,,Jeleń” w Wołkowyji oraz „Gawra” w Lutowiskach przygotowało wystawę trofeów łowieckich w sali konferencyjnej siedziby Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne przy ul. Rynek 6 w Ustrzykach Dolnych.
W dniu 15 marca br. uroczystego otwarcia wystawy dokonał Prezes Okręgowej Rady Łowieckiej Krośnie kol. Franciszek Maresz wraz z Zastępcą Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie kol. Markiem Mareckim.
Głównym elementem wystawy są poroża jeleni byków pozyskanych przez myśliwych w sezonie łowieckim 2010/2011. Dodatkowo wzbogacają ją trofea innych zwierząt łownych i prawnie chronionych z imponującą kolekcją czaszek prawie wszystkich polskich drapieżników.
Ciekawym eksponatami wystawy są wyroby z poroży własnoręcznie wykonane przez myśliwych. Na szczególną uwagę zasługuje okazały żyrandol wykonany ze zrzutów jelenich przez kol. Olafa Jóźwika.
Ponadto można podziwiać zdjęcia autorstwa kol. Mariusza Strusiewicza, obrazujące piękno bieszczadzkiej przyrody.
Wystawa czynna będzie do 22.03.2011 roku.
 
Serdecznie zapraszamy!

Tekst: Wioletta Flis

  

  

  

  

  

 

                                                                        

 

XXIV Bieg Lotników, Ustjanowa 2011r.

 
 

 Tegoroczny XXIV Bieg Lotników odbył się wyjątkowo w śnieżny i mroźny dzień.

Urokowi lasów Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne, przez które przebiegały trasy narciarskie dodawała słoneczna pogoda a trudy pokonania tras rekompensowały zapierające dech w piersiach  widoki rozpościerające się z pasma Żukowa na połoniny i inne szczyty Bieszczadów.

 Nazwa imprezy nawiązuje do tradycji lotnictwa –przedwojennej szkoły szybowcowej w Ustjanowej, skąd wywodzili się przyszli piloci osławieni m.in. w bitwie o Anglię.

 Inicjatorem oraz współorganizatorem Biegu Lotników był Stanisław Nahajowski - wielki entuzjasta narciarstwa biegowego. Tegoroczną imprezę uświetnili m.in. prof. Roman Kuźniar - doradca prezydenta RP, Starosta powiatu Bieszczadzkiego, Burmistrz gminy Ustrzyki Dolne oraz tłumnie przybyli narciarze z kraju oraz Ukrainy i Słowacji. Wśród startujących licznie reprezentowani byli leśnicy z całej Polski.

    Również nasze bieszczadzkie nadleśnictwa mogą być dumne z reprezentujących ich zawodników ; wśród leśników Katarzyna Szczerbicka z Nadleśnictwa Lutowiska okazała się bezkonkurencyjna, zajmując w kategorii kobiet I miejsce.

   Bieg mężczyzn  na dystansie 7 km wygrał Michał Szczerbicki z Nadleśnictwa Lutowiska, zaś w biegu mężczyzn na 21 km, Jacek Habrat reprezentujący RDLP w Krośnie uplasował się na II miejscu niewiele ustępując Piotrowi Szczygłowi z RDLP w Lublinie. Zwycięzcy otrzymali nagrody z rąk Nadleśniczego pana Romana Jurka, współorganizatora Biegu Lotników.

 Gratulujemy wszystkim zawodnikom udziału w aktywnej rekreacji , zapraszamy do licznego udziału w przyszłorocznym, jubileuszowym XXV Biegu Lotników.

Tekst: mgr inż. Piotr Gwóźdź

Foto: Andrzej Górski